Ziarno canihua

Zdrowe żywienie wcale nie musi być nudne, a potwierdzeniem tego jest pojawianie się na naszym rynku wiele stosunkowo nowych i ekologicznych produktów. Wśród nich jest ziarno canihua, które stanowi bardzo wartościowy produkt spożywczy.

canihuaZiarno to pochodzi z obszaru Peru i Boliwii, a rośnie głównie na obszarach wysokogórskich. Roślina ta jest dość wymagająca, więc na rynku zdrowej żywności nie będzie ona aż tak łatwo dostępna. Canihua rośnie na wyżynach andyjskich, więc już ze względu na miejsce występowanie jest naprawdę wartościowa i nie skażona chemią.  Pod względem skłądu i wartości odżywczych ziarno canihuy jest bardzo podobne do komosy ryżowej, a to za sprawą wysokiej zawartości białka bezglutenowego. Oprócz tego canihua zawiera bardzo duże ilości błonnika, przeciwutleniaczy, a także kwasu foliowego. Dodatkowo ma sporo wapnia, fosforu oraz cynku. Przy tym występuje spora ilość witamin z grupy B oraz żelaza, którego dzienne zapotrzebowanie jest w stanie zapewnić w 60%. Przygotowując ją do spożycia wcale nie trzeba jej płukać, gdyż nie zawiera szkodliwych substancji, które należy wypłukać tak jak w przypadku komosy ryżowej. Warto w codziennej diecie sięgać po to ziarno, gdyż w pełni zaspokaja ono zapotrzebowanie na białko, błonnik, a przede wszystkim może być spożywana przez osoby, które nie tolerują glutenu. w smaku canihua jest bardzo delikatna i bardzo dobrze pasuje do łączenia jej z daniami mięsnymi. Warzywa również będą się z nią dobrze komponować smakowo, więc canihua może być zdrowym odpowiednikiem ziemniaków. Idealnie zastąpi także kasze lub ryż, a nawet można ją dodawać do zup w celu ich zagęszczenia.

Canihua jest ziarnem zdrowym i bogatym w cenne właściwości odżywcze. Warto po nie sięgać, aby uzupełnić braki żelaza oraz innych bardzo ważnych i potrzebnych dla organizmu witamin i minerałów. Canihua ma delikatny smak, więc jest produktem, który powinien odpowiadać praktycznie każdemu. Chcąc zdrowo się odżywiać, a przy tym chudnąć, warto po ziarno canihua sięgać jak najczęściej.

 

Mity o odchudzaniu. Które zasady warto stosować, a które nie?

Przygotowując się do odchudzania, często czerpiemy wiedzę z różnych źródeł. Nie zawsze można je zaliczyć to wiarygodnych. Niestety funkcjonuje wiele mitów związanych z odchudzaniem, które są często powielane w internecie, a nawet i w magazynach poświęconych zdrowiu i urodzie. Co zatem jest prawdą i jak powinno wyglądać odchudzanie?

dieta 3Odchudzanie to nic innego jak dieta redukcyjna. Aby efekty były widoczne, należy dostarczać mniej energii organizmowi, aby ta niewykorzystana nie była magazynowana w formie tkanki tłuszczowej. Mitem jest, że dieta odchudzająca powinna opierać się na 1200-1500kcal, ponieważ wartości te są za niskie. Pamiętajmy, że organizm musi mieć energię do prawidłowego funkcjonowania i regenerowania się. Dlatego też wartość energetyczna diety powinna być dobrana w sposób indywidualny do osoby, która się odchudza. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na to, jaki mamy wydatek energetyczny w ciagu dnia. Na to składa się nasza aktywność fizyczna, a im większa, tym więcej kalorii należy brać pod uwagę. Kolejnym mitem jest jedzenie tylko do 18. Wiele poradników kategorycznie zaleca po 18 nic już nie jeść. My się z tym nie zgadzamy, ponieważ tak naprawdę liczy się tylko to o której godzinie chodzimy spać. Jeśli ustalimy ten czas, to wtedy ostatni posiłek możemy zjeść na 3 godziny przed położeniem się na nocny odpoczynek. Związane jest to z tym, że wieczorami metabolizm spowalnia, więc nasz żołądek musi mieć czas, aby strawił to, co mu podamy. 3 godziny to wystarczający czas, ale pod warunkiem, że zjadamy lekkostrawną kolację. Dlatego też każdy w sposób indywidualny powinien na podstawie tej wiedzy wyznaczyć sobie swój czas jedzenia ostatniego posiłku w ciągu dnia. Kolejną sprawą do omówienia są głodówki, ponieważ bardzo często mówi się o nich jako o najlepszym sposobie na utratę wagi. Otóż nic bardziej mylnego. Jednodniowa głodówka może być korzystna dla naszej diety i sylwetki, gdyż wpłynie na oczyszczanie organizmu. Kilka dni bez jedzenia to droga do nikąd, ponieważ podczas głodówki bardzo silnie spowalnia metabolizm, a więc organizm bardzo wolno spala wcześniej zgromadzone zasoby. Wobec tego lepiej jest jeść regularnie co 3-4 godziny niewielkie posiłki, niż się głodzić. Organizm gdy wyczuje, że nie mamy dostępu do pożywienia zacznie bardzo oszczędnie korzystać ze zgromadzonych zapasów, bo przecież nie wie jak długo okres głodzenia będzie trwać. Dostarczając niewielkich ilości jedzenia co 3-4 godziny dajemu mu znak, że brak jedzenia nam nie zagraża, więc śmiało to co zjemy w całości możemy strawić i wykorzystać. Dzięki temu nic nie będzie się odkładało, a my nie będziemy czuć głodu. Przyglądając się naszym codziennym dietom łatwo zauważyć, że większość osób bagatelizuje to, co pije. To jest bardzo duży błąd, który może nas kosztować nawet kilogram niepotrzebnej tkanki tłuszczowej. Otóż podczas odchudzania nie ma mowy o piciu gotowych soków, które są przesładzane i pełne konserwantów. Chcąc naprawdę zrzucić zbędne kilogramy, koniecznie należy przestawić się na picie wody. Soki są dopuszczalne, ale tylko te naturalne i wyciskane własnoręcznie. Tylko pijąc taki sok mamy pewność, że nie jest on dodatkowo słodzony. Takie działanie ma też swoją korzyść zdrowotną, ponieważ dostarczamy organizmowi naturalnych witamin i składników odżywczych, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania, jak też wpływają na stan naszej urody.

Stosując te proste zasady, na pewno uda ci się schudnąć mądrze. Szybkie odchudzanie przez głodzenie nie służy ani zdrowiu, ani urodzie, dlatego też nie warto się katować drakońskimi dietami. Odchudzanie musi być przejściem na zdrowy sposób odżywiania, aby efekty te utrzymały się aż do końca życia. Jedząc zdrowo na pewno zapomnisz raz na zawsze o nadwadze i odłożonej w różnych miejscach tkance tłuszczowej.

Proste sposoby na wieczorne objadanie

Najprostsze rozwiązania są najlepsze, dlatego warto z nich korzystać. Takie proste rozwiązania można także zastosować w przypadku wieczornego podjadania, które jest sporym zagrożeniem dla sylwetki.

Jedzenie na noc, kiedy to metabolizm wyraźnie zwalnia, a organizm przechodzi w stan spoczynku nie jest ani zdrowe ani nie pomaga w chudnięciu. Co jednak zrobić, jeśli wieczorem dopada nas wielki głód, który ciężko jest zaspokoić? Wtedy można podjąć z nim walkę stosując kilka prostych trików. Pierwszym z nich jest picie sporej ilości wody mineralnej lub herbaty czerwonej i zielonej. Pijąc wodę wypełniamy żołądek przez co nie czuje się głodu. Poza tym zielona herbata lub czerwona wpływa na poprawę przemiany materii, dzięki czemu układ trawienny lepiej pracuje. Innym sposobem na podjadanie wieczorne jest żucie gumy. Smak mięty hamuje apetyt, a ruch żucia sprawia wrażenie jedzenia przez co łatwiej zmylić organizm. Jeśli nie pomoże żucie gumy, to można umyć zęby mocno miętową pastą do zębów. Po tym  zabiegu szybko przejdzie nam ochota na coś do jedzenia, a jeśli nawet po coś sięgniemy, to pasta wyraźnie zmieni smak jedzenia, które okaże się niesmaczne.  Jeśli i to nie pomoże wtedy w ostateczności można sięgnąć po warzywa. Mają mało cukrów, a za to sporo błonnika, który pozytywnie wpływa na pracę całego układu pokarmowego.

Jedzenie wieczorem można ograniczyć, a nawet trzeba. Jednak jeśli pracujemy do późna lub prowadzimy wieczorny tryb życia i nawet po 20 jesteśmy aktywni, wtedy jeść nawet powinniśmy. Aby na wieczorne życie mieć energię, po prostu trzeba zjeść kolację, ale zdrową. Unikajmy tłuszczy, soli oraz kalorycznych przekąsek, a waga będzie w normie.